Większość zapytanych osób Holandia kojarzy się z kwiatami. Kraj ten szczególnie znany jest z tulipanów, które są uznawane za holenderski znak rozpoznawczy. Każdemu wiadomo również, że Holandia , podobnie jak Polska należy do Unii Europejskiej, co jak się okazuje nie jest idealnym połączeniem tych dwóch skojarzeń. Rząd holenderski musiał ostatnio ostro zaprotestować przeciwko próbom dyskryminacji krajowych firm, działających na terenie Unii. Nie chodzi tu wcale o banki, tylko o sieć kwiaciarni, działających na odległość.

W Polsce taka forma sprzedaży znana jest jako poczta kwiatowa, co zgadza się w pierwowzorem holenderskim, bowiem sto lat temu właśnie w Amsterdamie otwarto pierwszą tego typu sieć. Cechą charakterystyczną takich sieci jest to, że możemy kupić wiązankę czy bukiecik róż w jednym miejscu, a odbierzemy w drugim. Można też zamówić usługę kuriera i dostarczenia przesyłki pod drzwi domu. Holenderska sieć rozwijała się przez lata i stała się po dwudziestoletnim czasie największą tego typu firmą na świecie. W tym samym czasie Unia Europejska zniosła granice i wewnętrzne cła, co tylko wspomogło w dalszym rozwoju firmy. Poczta kwiatowa jednakże musiała się wytłumaczyć nadzorowi finansowemu w Niemczech, dlaczego nie odprowadza w tytułu działalności należytych podatków. Dokładniej chodziło o ochronę branży kwiaciarskiej u naszych zachodnich sąsiadów, u których hodowlą cebulek zajmuje się ponad milion rolników. Niemiecki rząd chciał pomóc im i wprowadził przymus nabywania rodzimych kwiatów przez firmy, które chcą liczyć na korzystanie z wolności podatkowej, jaką wprowadzają unijne przepisy. I tu jest sedno sprawy, bowiem interpretacja Berlina jest zupełnie inna niż Holendrów. Ci ostatni uważają, że taki nakaz jest pogwałceniem idei wolnego handlu. Sprawa rozgrywa się o ponad sto milionów euro w przeciągu roku, więc nic dziwnego, że w finale zajął się nią parlament holenderski oraz Europejski. Poczta kwiatowa stała się przedmiotem dumy Holendrów, którzy emocjonalnie odbierają spór, jako przeciwstawienie się niemieckiej dominacji gospodarczej. Z drugiej strony zamiarem powołania Wspólnoty Europejskiej było zniesienie granic i podziałów, również i gospodarczych. Nie można się dziwić próbom wyegzekwowania obowiązujących przepisów prawnych. Podobnie jak i próbom chronienia rynku pracy swoich obywateli.

Leave a Reply

XHTML: You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>